Dlaczego pokazywanie twarzy w biznesie pomaga sprzedawać?

TL;DR: Z tego artykułu dowiesz się, dlaczego pokazywanie twarzy w biznesie pomaga budować zaufanie, zwiększać zasięgi i wspierać sprzedaż. Poznasz także sposoby na przełamanie obaw przed kamerą oraz konkretne kroki, od których możesz zacząć budowanie swojego wizerunku w social mediach.

Jeszcze dekadę temu firma mogła istnieć bez wizerunku właściciela. Logo, kolorystyka i chwytliwe hasło wystarczały, by klient rozpoznał markę. Dziś to za mało. Klienci coraz częściej pytają nie „co kupuję”, ale „od kogo kupuję”. Ta zmiana wynika z tego, jak social media przeorganizowały relację między firmą a odbiorcą.

Widoczność właściciela i ekspertów może wspierać trzy ważne obszary: zaufanie, zasięg i sprzedaż. Ludzie ufają ludziom, angażują się w historie, nie w logotypy, i kupują od kogoś, kogo czują, że znają – nawet jeśli ta znajomość ogranicza się do kilkudziesięciu sekund na ekranie telefonu.

W tym artykule pokażę, skąd wzięła się ta zmiana i jak pokazywanie twarzy może wpływać na zaufanie, zasięg oraz sprzedaż. Omówię też najczęstsze obawy, które blokują przed wyjściem przed kamerę, oraz to, jak krok po kroku zacząć budować wizerunek – nawet jeśli nigdy wcześniej się nie pokazywałeś.

Jeśli prowadzisz firmę, markę osobistą albo zespół ekspertów i zastanawiasz się, czy warto zainwestować w swoją widoczność to ten tekst da Ci na to konkretną odpowiedź.

Internet wszystko zmienił

Jeszcze niedawno wizerunek właściciela nie był potrzebny do promocji biznesu. Mało tego – dane kontaktowe firmy wystarczyło umieścić w książce telefonicznej, żeby klienci mogli je znaleźć.

Następnie nadszedł czas, kiedy firmy zaczęły inwestować w spójną identyfikację wizualną: logo, kolory marki, typografia, czy hasła przewodnie.
Tutaj potencjalny klient już na etapie szukania usługi, czy produktu mógł od razu skojarzyć firmę mając w pamięci wcześniej wymienione rzeczy. Brakowało tutaj jednak czegoś takiego jak tzw. czynnik ludzki.

Wszystko zmieniło się wraz z pojawieniem się internetu, a później social mediów.
Na początku służyły one do dokumentowania życia codziennego, czy utrzymywania kontaktu ze znajomymi. Dziś to przestrzeń, która pozwala nie tylko utrzymywać kontakt z bliskimi, ale przede wszystkim budować zupełnie nową jakość relacji z klientem i skutecznie skracać dystans między firmą, a człowiekiem po drugiej stronie ekranu. Współczesny klient nie kupuje już tylko produktu czy usługi. Kupuje Twoją energię, sposób patrzenia na świat, emocje i poczucie przynależności do społeczności. Doszliśmy więc do momentu, w którym samo opublikowanie zdjęcia czy grafiki nie wystarcza już, by przyciągnąć nowych odbiorców i zwiększyć sprzedaż. Obecnie znacznie większe znaczenie ma to, kto stoi za komunikacją marki i czy odbiorca widzi w niej coś więcej niż tylko estetyczny profil.

 

Dwóch prawników w białych koszulach i ciemnych spodniach śmieje się podczas sesji wizerunkowej na jasnym tle. Fot. Joanna Sekulak.

Dlaczego ludzie ufają ludziom, a nie logotypom

Zanim ktoś kupi, najpierw obserwuje

Klient rzadko decyduje się na zakup od razu po pierwszym kontakcie z Twoją marką. Zwykle najpierw obserwuje, czasem przez tydzień, czasem przez kilka miesięcy, śledząc to, co publikujesz, jak mówisz o swojej pracy i jak pokazujesz swoje realizacje. Sprawdza, czy Twoja energia mu odpowiada i czy sposób, w jaki mówisz o swoich usługach, do niego trafia. Dopiero kiedy to wszystko się zgadza, pojawia się decyzja o kontakcie albo zakupie.

Łatwiej zaufać temu, kogo znasz z widzenia

Bez wizerunku właściciela klient nie ma właściwie czego obserwować poza samym produktem czy usługą. Z wizerunkiem jest inaczej – widzi, jak podchodzisz do pracy, jak mówisz o swoich klientach i jak wygląda Twój proces pracy, a to wszystko daje mu podstawę do zaufania, zanim jeszcze napisze pierwszą wiadomość.

Konsekwencja buduje więcej niż pojedynczy post

To, jak często i jak regularnie się pokazujesz, ma większe znaczenie niż pojedyncze, nawet bardzo dobre nagranie czy zdjęcie. Klient, który widzi Cię systematycznie, zaczyna traktować Twoją markę jako coś przewidywalnego i stabilnego, a ta przewidywalność sprawia, że łatwiej mu zaufać, że dostanie od Ciebie to, czego oczekuje. Firma, która pojawia się raz na kilka miesięcy, musi za każdym razem budować to zaufanie od nowa.

Co się zmienia, gdy pokazujesz twarz swojej firmy

Zasięg

Treści, w których pojawia się osoba, mogą trzymać uwagę dłużej niż te oparte wyłącznie na grafice czy zdjęciu produktu, bo widz zatrzymuje się na drugim człowieku, a nie tylko na estetycznym kadrze. To przekłada się na to, jak długo ktoś ogląda materiał i czy zostaje do końca, a właśnie te wskaźniki wpływają na to, czy dana treść trafia do kolejnych odbiorców, czy zatrzymuje się na garstce stałych obserwujących.

Zaufanie i społeczność

Ludzie naturalnie lubią należeć do grup, z którymi się utożsamiają, dlatego Twoja energia i sposób, w jaki się pokazujesz, mogą sprawić, że klienci zaczną czuć przynależność do społeczności skupionej wokół Twojej marki. Buduje to na przykład pokazywanie kulis pracy, czyli tego, co dzieje się za kadrem, a nie tylko gotowego efektu, albo dzielenie się drobnymi, codziennymi momentami, które zwykle zostają poza kadrem oficjalnej komunikacji. Dzięki temu niektórzy obserwatorzy zaczynają czekać na kolejne posty i relacje na Instagramie tak, jak czekaliby na kolejny odcinek serialu, bo chcą wiedzieć, co u Ciebie na co dzień się dzieje.

Ma to dziś jeszcze większe znaczenie, bo internet zalewają treści tworzone przez sztuczną inteligencję, a klienci coraz częściej podchodzą do tego, co widzą w sieci, z ostrożnością. W takiej sytuacji prawdziwa twarz i autentyczny sposób komunikacji stają się dla odbiorcy sygnałem, że po drugiej stronie faktycznie jest żywy człowiek, a nie wygenerowany przekaz.

Sprzedaż

Widoczność właściciela może skracać drogę od pierwszego kontaktu do decyzji zakupowej i sprawiać, że klientowi łatwiej jest wrócić do Ciebie po raz kolejny, bo zna już Twój sposób pracy i wie, czego może się spodziewać. Może też sprawić, że klient będzie skłonny zapłacić więcej za tę samą usługę czy produkt, bo wybiera już nie anonimową ofertę, tylko kogoś, kogo zna i komu ufa dzięki temu, co widział w social mediach.

 

Fizjoterapeutka w czerwonej bluzce wykonuje ćwiczenie z wałkiem do rolowania podczas sesji wizerunkowej na jasnym tle. Fot. Joanna Sekulak.

Najczęstsze obawy przed pokazywaniem się i jak sobie z nimi radzić

Nie jestem influencerem, nie umiem tego robić

Wielu przedsiębiorców zakłada, że pokazywanie się w social mediach wymaga naturalnej charyzmy albo doświadczenia przed kamerą, którego po prostu nie mają. Tymczasem klientom nie zależy na perfekcyjnym występie, tylko na autentyczności i na tym, żeby zobaczyć, kto naprawdę stoi za marką. Podczas sesji często pracuję z osobami, które na początku mówią, że nie potrafią pozować albo źle czują się przed kamerą. Zwykle okazuje się, że nie potrzebują większej pewności siebie, tylko spokojnego prowadzenia i jasnych wskazówek, co mają zrobić w danym momencie. Nie musisz umieć tworzyć viralowych rolek, żeby budować zaufanie, wystarczy, że pokażesz siebie w naturalny sposób.

Boję się oceny i komentarzy

Strach przed krytyką jest jednym z największych powodów, dla których przedsiębiorcy wolą chować się za logo firmy. Warto jednak wiedzieć, jak zareagować, gdy taki komentarz się pojawi, zamiast tracić przez niego resztę dnia. Najprostsze rozwiązanie to po prostu go usunąć, jeśli łamie zasady, jakie chcesz mieć na swoim profilu. Jeśli jednak dotyczy czegoś, o co mogliby zapytać też inni odbiorcy, lepiej odpowiedzieć rzeczowo i zostawić go widocznym, żeby odpowiedź była widoczna dla wszystkich.

Nie mam na to czasu

Budowanie wizerunku nie musi oznaczać codziennego nagrywania rolek czy godzin spędzonych na social mediach. Jedna dobrze zaplanowana sesja contentowa może dostarczyć zdjęcia i krótkie nagrania do wykorzystania przez kilka tygodni, a czasem nawet miesięcy, w zależności od tego, jak często publikujesz. Kluczowy jest tutaj dobrze przemyślany plan działania i strategia publikacji, dzięki którym wiesz z wyprzedzeniem, co, kiedy i dlaczego publikujesz, zamiast codziennie zastanawiać się, co dziś wrzucić.

Nie lubię swojego głosu i wyglądu na nagraniach

To chyba najczęstsza reakcja, jaką słyszę od osób, które nagrywają się pierwszy raz, i jednocześnie ta, która najszybciej mija. Głos z nagrania brzmi inaczej niż ten, który słyszymy we własnej głowie, więc naturalne jest, że na początku wydaje się to obce. Z reguły po kilku, kilkunastu nagraniach ten dyskomfort się zmniejsza, bo mózg przyzwyczaja się do tego, jak wyglądamy i brzmimy z zewnątrz. Warto też pamiętać, że odbiorca nie ocenia Cię tak surowo, jak Ty sama siebie oceniasz, bo widzi Cię po raz pierwszy i nie ma w głowie żadnego wcześniejszego wyobrażenia, z którym mógłby Cię porównywać.

A jeśli powiem coś nieprofesjonalnego albo się pomylę

Obawa przed pomyłką na nagraniu bywa paraliżująca, zwłaszcza na początku, kiedy każde potknięcie wydaje się końcem świata. W praktyce jednak nikt nie oczekuje od Ciebie nagrania bez jednego zająknięcia, a drobne potknięcia można po prostu wyciąć w montażu albo, co ciekawe, czasem to właśnie one sprawiają, że nagranie wygląda bardziej naturalnie i mniej jak reklama. Perfekcyjnie wygładzony przekaz często działa na klienta gorzej niż coś odrobinę niedoskonałego, bo to właśnie niedoskonałość przypomina mu, że rozmawia z człowiekiem, a nie ogląda wyreżyserowaną produkcję.

 

Instruktorka jogi siedzi swobodnie w jasnym studiu podczas sesji wizerunkowej. Fot. Joanna Sekulak.

Jak zacząć budować wizerunek w biznesie krok po kroku

Od czego zacząć, jeśli nigdy się nie pokazywałeś/aś

Nie musisz zaczynać od razu od rolek czy transmisji na żywo. Możesz zacząć od małych kroków, na przykład od jednego zdjęcia, na którym pokazujesz siebie przy pracy, i krótkiego opisu, w którym opowiadasz coś o sobie i o tym, jak podchodzisz do swojej pracy. Warto jednak pamiętać, że dziś to właśnie krótkie formy filmowe, czyli rolki, przyciągają najwięcej uwagi i najszybciej budują relację z odbiorcą, więc dobrze jest traktować zdjęcia jako punkt startowy, a nie jedyną formę pokazywania się.

Konkretne kroki, od których warto zacząć

Zamiast czekać, aż poczujesz się gotowa na wszystko naraz, możesz rozłożyć to na etapy:

  • Zacznij od jednej sesji contentowej, która da Ci bazę zdjęć i krótkich nagrań na kilka tygodni albo miesięcy publikowania.
  • Nagraj kilka krótkich rolek, na których po prostu mówisz do kamery, na przykład o tym, jak wygląda Twój dzień pracy albo dlaczego zajmujesz się tym, czym się zajmujesz. Jeśli mówienie do kamery to na start za dużo, zacznij od rolek bez słów, w których po prostu pokazujesz siebie przy pracy.
  • Zaplanuj harmonogram publikacji na najbliższy miesiąc, żeby nie zastanawiać się codziennie, co dziś wrzucić.
  • Obserwuj, które treści wywołują największe zaangażowanie, i twórz więcej podobnych.

Jak wygląda współpraca ze mną przy tworzeniu zdjęć i rolek?

Współpraca zwykle zaczyna się od rozmowy o tym, jak chcesz być postrzegana i jaki obraz siebie chcesz budować. Dopiero potem przechodzi do samej sesji zdjęciowej i nagrań wideo. Dobrze poprowadzona współpraca obejmuje też pomoc przy pisaniu scenariuszy do rolek, planowanie contentu na kolejne tygodnie czy miesiące oraz dbanie o to, żeby zdjęcia i nagrania nie leżały bezużytecznie, tylko trafiały do odbiorców w przemyślanej kolejności.

Podsumowanie

Pokazywanie twarzy w biznesie nie oznacza, że musisz codziennie nagrywać swoje życie albo stawać się influencerem. Chodzi o to, żeby odbiorca mógł zobaczyć, kto stoi za ofertą, poznać Twój sposób pracy i stopniowo nabrać zaufania do marki,a to zaufanie z czasem przekłada się na zasięgi i sprzedaż.

Jeśli potrzebujesz zdjęć wizerunkowych, krótkich nagrań oraz pomocy w zaplanowaniu contentu, napisz do nas. Razem stworzymy bazę materiałów, które pokażą Ciebie i Twoją firmę w przemyślany sposób.

Chcesz dowiedzieć się więcej o budowaniu wizerunku i promocji swojej firmy? Przeczytaj również pozostałe artykuły na naszym blogu.

Treści, które przyciągają klientów na Twoje social media – sprawdzone formaty i strategie

Pomysły na treści – kreatywne social media dla Twojej marki

Płatna reklama w internecie : Kluczowe strategie dla Twojego biznesu

Asia autorre

Joanna Sekulak

Specjalizuję się w budowaniu obecności marek w świecie online, poprzez rozwój ich social mediów. Tworzę profesjonalne fotografie produktowe i wizerunkowe, wspierając firmy w budowaniu ich wizerunku. Pasjonują mnie podróże i dobre jedzenie. W wolnym czasie relaksuję się przy książce lub jodze.